PROSTOTA · MINIMALIZM · SKUTECZNOŚĆ
Jeżeli masz ponad 40 lat, wstajesz rano spięty, chciałbyś zacząć trenować, ale przytłacza Cię informacyjny chaos w sieci — wiedz, że nie jesteś sam. Też tam byłem. Pracuję z mężczyznami, którzy chcą wrócić do formy bez skomplikowanych ćwiczeń, bez siłowni i bez poświęcania tego, co w życiu naprawdę ważne.
Zaznacz zgodę, aby wysłać formularz.

Kiedyś byłeś w formie. Treningi regularne, ciało sprawne, regeneracja szybka. Potem wjechała czwarta dekada. Praca, dzieci, wyjazdy służbowe, nieprzespane noce. Dwugodzinny blok na trening to luksus, na który nie ma miejsca w grafiku.
Zaczął pojawiać się powracający ból. Pleców przy wiązaniu butów. Barków przy wysiadaniu z auta. Kolan przy schodzeniu po schodach. Drobiazgi — ale takie, które codziennie przypominają, że coś się zmieniło.
Próbowałeś wrócić. Plan był za skomplikowany, za ciężki, albo po prostu za długi jak na Twój grafik. Po trzech tygodniach odpuściłeś. Albo złapałeś kontuzję.
To nie brak dyscypliny. To źle dobrany planu.
Trening ma wspierać Twoje życie — nie wysysać z niego energię.
Pracuję z kettlami i własną masą ciała. Tyle. Zero siłowni, zero skomplikowanych maszyn, zero gadżetów. Sesje trwają 30–40 minut. Plan pisany pod Ciebie - Twój czas i Twoje możliwości — nie pod wyimaginowanego atletę z reklamy.
Nie interesuje mnie, ile wylejesz potu. Interesuje mnie to, żebyś za 10 lat nadal chodził w góry, bawił się z dziećmi i wstawał rano bez bólu.
Miarą dobrego treningu nie jest zmęczenie po sesji. Jest to, czy wróciłeś na następną.
O mnie
Do trzydziestki eksploatowałem swoje ciało bez zastanowienia. CrossFit, wspinaczka, ultramaratony, byle jakie jedzenie, mało snu. Wszystko uchodziło bezkarnie.
Potem urodził się pierwszy syn. Potem drugi. I pojawił się ból — pleców, barków, kostki. Codzienny, towarzyszący przy wiązaniu butów i chodzeniu po schodach. Zrozumiałem, że dotychczasowe podejście do treningu po prostu nie działa na tym etapie życia.
Przez ostatnie kilkanaście lat — jako trener medyczny z certyfikatami z kettlebell, animal flow i treningu medycznego — przebudowałem swój system pracy od podstaw. I dzielę się tym doświadczeniem z innymi mężczyznami po 40-tce.
Trenuję codziennie o 5:00 rano, zanim dzieci wstaną. 30 minut, kilka prostych narzędzi. Bez smartwatchy i aplikacji. Działa.

20 minut przez Google Meet/FaceTime. Bez presji, bez sprzedawania. Chcę wiedzieć gdzie jesteś, co boli, ile masz czasu i czego naprawdę potrzebujesz. Jeśli nie jestem w stanie Ci pomóc — powiem to wprost.
Indywidualny protokół treningowy. Prosty, minimalistyczny, pisany pod Twoje ciało i Twój grafik. Żadnych ćwiczeń, których nie rozumiesz. Żadnego planu na papierze, który nigdy nie wyjdzie poza szufladę. Podane w przystępnej formie prostej aplikacji online.
Trzy sesje online, kontakt przez WhatsApp w tygodniu, korekta planu co tydzień. Pracujemy razem — nie zostawiam Cię z PDF-em i ciszą.
Opinie
„Serdecznie polecam Grzegorza. Zgłosiłem się do niego w celu ustawienia treningu wzmacniającego dolne partie kręgosłupa ze względu na schorzenia. Cała robota wykonana mega profesjonalnie, efekty odczuwalne od razu. Metody treningowe dobierane do potrzeb klienta i serwowane w bardzo rozsądny sposób jeśli chodzi o intensywność. Bardzo mądre i profesjonalne podejście z wnikliwą analizą każdego przypadku. BARDZO POLECAM!!!!”
„Bujałem się z nawracającym bólem pleców od kilku lat po różnych fizjoterapiach, które nie przynosiły długotrwałych efektów. Zajęcia treningowe z Grześkiem bardziej oddają czynności, które się wykonuje na codzień, dzięki czemu ból pleców jak na razie nie wraca. Bardzo, bardzo polecam.”
Miesięczna współpraca dla mężczyzn, którzy chcą trenować skutecznie — bez morderczych planów, bez siłowni, bez ryzyka kontuzji.
Zaczyna się od bezpłatnej 20-minutowej rozmowy. Jeśli nie jestem w stanie Ci pomóc — powiem to wprost.